Co jest w tej kapsułce, a czego o tym składzie napisać nie wolno
Virtisan nie jest wyciągiem standaryzowanym na jakiś związek aktywny ani mieszanką witaminowo-mineralną. To trzy sproszkowane surowce roślinne w równych porcjach po 50 mg: kora Muira Puama, czyli południowoamerykańskiego drzewa Ptychopetalum olacoides; liść miłorzębu dwuklapowego, drzewa sadzonego dziś w polskich parkach; oraz korzeń maca, warzywa uprawianego w wysokich Andach. Miłorząb jest jedyną pozycją opisaną dokładniej — producent dopisuje przy nim zawartość glikozydów flawonoidowych, laktonów terpenowych i kwasów ginkgolowych.
Ilości są tu podane porządnie, w miligramach, i to zwykle otwiera drogę do oświadczenia zdrowotnego. Tutaj nie otwiera. Rozporządzenie 1924/2006 pozwala przypisać składnikowi działanie tylko wtedy, gdy ten składnik ma wpis w unijnym rejestrze dopuszczonych oświadczeń — a mają go w praktyce witaminy i minerały. Muira Puama, miłorząb i maca wpisu nie mają: oświadczenia dla botanicals pozostają w zawieszeniu i żadne z nich nie zostało dopuszczone. Podana gramatura niczego więc nie licencjonuje. Dlatego wymieniamy te trzy rośliny z nazwy, z ilością i z tym, czym są, i na tym poprzestajemy. W składzie Virtisanu nie ma ani jednej witaminy i ani jednego minerału, więc na tej stronie nie znajdziesz żadnego oświadczenia zdrowotnego — nie ma go z czego zbudować.
Z opakowania cytujemy tylko to, co jest neutralne i sprawdzalne: „30 kapsułek”, „suplement diety”, „±13,5 gram masa netto”. Front butelki nosi poza tym angielskie hasło o powiększeniu oraz trzyczęściową listę zapowiadającą określone efekty w sferze seksualnej. Te napisy istnieją, kupujący zobaczy je na zdjęciu i nie udajemy, że ich nie ma — ale ani ich nie tłumaczymy, ani nie powtarzamy. To marketingowa formuła producenta, nie oświadczenie dopuszczone w Unii Europejskiej, a przy składzie złożonym wyłącznie z trzech roślin bez wpisu w rejestrze nie miałaby żadnej podstawy.
Nazwa bywa myląca: „Virtisan” brzmi jak preparat przeciwwirusowy albo przeciwgrzybiczy, a z takimi produktami nie ma nic wspólnego — to zbieżność liter, nie kategorii. Virtisan jest suplementem diety, czyli środkiem spożywczym uzupełniającym normalną dietę. Nie leczy infekcji, nie leczy zaburzeń erekcji i nie zastępuje wizyty u lekarza.