Co wolno napisać o tym składzie, a czego nie wolno nikomu
Vigordic zawiera cztery wyciągi roślinne, błonnik jabłkowy i aminokwas L-argininę. Unijne rozporządzenie 1924/2006 i oparty na nim rejestr dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych rozstrzygają, o którym składniku wolno powiedzieć, że coś w organizmie robi. Żaden z tych pięciu wpisu w rejestrze nie ma: ani kolcorośl, ani owies zwyczajny, ani buzdyganek naziemny, ani bocznia piłkowana, ani L-arginina. Tabela producenta przy każdej pozycji podaje zresztą wprost „nie ustalono” w rubryce referencyjnej wartości spożycia — w tym składzie nie ma witaminy ani składnika mineralnego, przy którym 15% referencyjnej wartości spożycia w ogóle dałoby się policzyć. Dlatego opisujemy te składniki tak, jak wolno: która to roślina, która jej część, ile miligramów w kapsułce — i na tym kończymy.
Zaburzenia erekcji to jednostka chorobowa, a nie niedobór w diecie. Rozpoznaje je lekarz, a przyczyna bywa naczyniowa, hormonalna, metaboliczna albo polekowa — bywa też pierwszym sygnałem choroby, której pacjent jeszcze u siebie nie podejrzewa. Suplement diety nie leczy zaburzeń erekcji, nie zastępuje leków przepisanych przez lekarza i nie działa tak jak one. Nie podamy terminu, w którym cokolwiek ma się wydarzyć, nie porównamy Vigordicu do preparatów wydawanych na receptę i nie podamy odsetka osób, u których coś zadziałało — takich danych producent nie publikuje, a gdyby publikował, i tak nie zmieniłyby tego, czym suplement diety jest w świetle prawa. Jeśli erekcja pogorszyła się nagle albo utrzymuje się to od tygodni, to sprawa do urologa lub lekarza rodzinnego, a nie do opakowania z suplementem.
Na froncie butelki producent umieścił własne zdanie o buzdyganku. Nie powtarzamy go i nie parafrazujemy: buzdyganek naziemny nie ma dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego, więc zdanie, które przypisuje mu wpływ na organizm, jest deklaracją producenta, a nie oświadczeniem z rejestru. Producent odpowiada za to, co drukuje na swoim opakowaniu; my odpowiadamy za to, co piszemy na tej stronie.
Materiały reklamowe tego preparatu idą jeszcze dalej: mówią o powiększeniu penisa o kilka centymetrów, o efekcie po dziesięciu minutach, o lekarzu, który przepisał kapsułki, i o użytkownikach opowiadających swoje historie. Nic z tego nie wynika ze składu i nic z tego nie trafi na tę stronę. 315 mg wyciągów roślinnych i aminokwasu to 315 mg wyciągów roślinnych i aminokwasu.
Skąd mamy liczby. Zdjęcia opakowania, którymi dysponujemy, pokazują front butelki — napis „suplement diety”, nazwę VIGORDIC FOR MEN, symbol Marsa i informację „30 kapsułek”. Na jednym ujęciu widać krawędź tylnego panelu z nagłówkiem zalecanego spożycia i tabelą, ale w rozdzielczości, która nie pozwala jej odczytać, a czego nie umiemy odczytać, tego nie zgadujemy. Wykaz składników pochodzi więc z transkrypcji opakowania w naszym katalogu, a zawartości w miligramach — z dwóch niezależnych opisów sklepowych, które przedrukowują etykietę i podają te same pięć liczb. Wykaz składników zgadza się w nich co do słowa z transkrypcją, dlatego te liczby publikujemy i mówimy, skąd są.