Dlaczego o witaminie C, cynku i selenie piszemy więcej niż o roślinach
Rozporządzenie 1924/2006 i oparty na nim rejestr oświadczeń zdrowotnych rozstrzygają, o którym składniku wolno powiedzieć, co robi w organizmie. Drugi warunek jest równie ważny: oświadczenia wolno użyć dopiero wtedy, gdy porcja niesie znaczącą ilość składnika, czyli co najmniej 15 % referencyjnej wartości spożycia. Przy UroVitalu ten warunek jest spełniony i dało się to sprawdzić, bo tabela porcji dziennej podaje miligramy i procenty: witamina C 130 mg (163 % RWS), cynk 10 mg (100 % RWS), selen 20 µg (36 % RWS). Dlatego przy tych trzech pozycjach przytaczamy zdania z rejestru, a przy pozostałych nie.
Reszta składu to surowce roślinne i one żadnego dopuszczonego oświadczenia nie mają — ani ekstrakt z owoców palmy sabałowej, ani żurawina, ani zielona herbata, ani kurkuma, ani proszek z brokułów, ani likopen. Piszemy więc, czym są: z jakiej rośliny i z jakiej jej części pochodzą, ile ich jest i do czego producent standaryzuje wyciąg. Nie układamy ich w sąsiedztwie, z którego czytelnik miałby wyciągnąć wniosek o działaniu, i nie używamy konstrukcji „wiadomo, że…”.
Front opakowania drukuje trzy własne hasła producenta przy trzech składnikach. Dwa przytaczamy w cudzysłowie, bo widać je na każdym zdjęciu butelki i udawanie, że ich nie ma, byłoby zatajeniem: przy żurawinie „Może pomagać w redukcji bakterii w drogach moczowych”, przy palmie sabałowej „Wspomaga funkcjonowanie dolnych dróg moczowych”. To sformułowania producenta, nie oświadczenia z unijnego rejestru — żaden z tych dwóch składników wpisu w rejestrze nie ma, więc nie powtarzamy tych zdań jako własnych. Trzeci kafelek przypisuje wyciągowi z zielonej herbaty działanie z porządku leczniczego; suplement diety takiego działania mieć nie może, więc tego hasła nie przedrukowujemy ani nie parafrazujemy.
Warto wiedzieć, na jakiej półce ten skład stoi. Palma sabałowa, likopen, selen i proszek z brokułów to zestaw, który częściej spotyka się w preparatach adresowanych do mężczyzn i opisywanych hasłem „prostata”. Etykieta UroVitalu nie używa jednak tego słowa ani razu — wszystkie trzy hasła producenta mówią o drogach moczowych i o układzie moczowym, a żurawina, której w takich formułach zwykle nie ma, jest tu wymieniona jako pierwsza z przodu. Opisujemy więc produkt tak, jak opisuje się on sam: jako suplement dla dorosłych, adresowany do dolnych dróg moczowych. Suplement diety nie jest lekiem, nie leczy zakażeń i nie zastępuje diagnostyki — ból, gorączka czy krew w moczu to powód, żeby iść do lekarza, a nie sięgać po kapsułkę.