Dlaczego nie piszemy, jak Prostonel działa
Składu tego preparatu nie publikujemy, bo nie ma go skąd wziąć. Etykieta butelki niesie nazwę, dopisek „for men”, oznaczenie „SUPLEMENT DIETY”, symbol Marsa, liczbę kapsułek i masę netto — i nic poza tym. Panel ze składem, który na takim opakowaniu drukuje się z tyłu, nie jest widoczny na żadnym ze zdjęć, jakimi dysponujemy, a producent nie udostępnił go osobno. Dwie wersje etykiety, które widzieliśmy, podają nawet różną masę netto, więc i tej liczby nie przepisujemy. Nie drukujemy tego, czego nie potrafimy zweryfikować.
Reklamowe strony, z których ten preparat jest znany, wymieniają składniki aż w dwóch wersjach, a te dwie listy nie mają ze sobą prawie nic wspólnego: jedna wylicza sześć roślin, druga mówi o około trzydziestu składnikach i podaje zupełnie inne nazwy. Dwie sprzeczne wersje nie potwierdzają się nawzajem — są dwoma domysłami, więc nie publikujemy żadnej z nich. Tam też pada obietnica pozbycia się choroby w kilka dni, wypowiedź wymyślonego profesora i rzekomy program ministerialny. To tekst reklamowy, nie ma pokrycia i nie przenosimy z niego ani jednego zdania.
Gdyby producent którykolwiek ze składników wymienił, i tak nie napisalibyśmy, że coś robi. Oświadczenie zdrowotne wolno w Unii Europejskiej przypisać wyłącznie nazwanemu składnikowi i wyłącznie w brzmieniu z rejestru prowadzonego na podstawie rozporządzenia 1924/2006. Rośliny, o które czytelnicy w tej kategorii pytają najczęściej — palma sabałowa, pestki dyni, pokrzywa, śliwka afrykańska, likopen — dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego nie mają. Opisalibyśmy je więc wyłącznie jako to, czym są: owoce, nasiona i wyciągi roślinne. Cynk i selen oświadczenia mają, ale na tej etykiecie ich nie ma, więc nie przypisujemy ich temu preparatowi.
Rzecz najważniejsza w tej kategorii. Łagodny rozrost gruczołu krokowego i zapalenie prostaty to choroby, a rozpoznaje je lekarz — na podstawie wywiadu, badania, oznaczenia PSA i badania moczu, często też USG. Suplement diety niczego z tego nie zastąpi. Nie cofa rozrostu, nie zmniejsza gruczołu i nie usuwa stanu zapalnego; takich zdań nie napiszemy o żadnym preparacie z tej półki, również o tym.
Nocne wstawanie do toalety, słaby albo przerywany strumień, uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza, ból w podbrzuszu lub w kroczu to objawy, z którymi idzie się na badanie — im wcześniej, tym lepiej, bo za tą samą dolegliwością stoi raz łagodny rozrost, raz zapalenie, a raz coś poważniejszego i rozstrzygają to badania, a nie opis produktu. Krew w moczu albo w nasieniu, gorączka z dreszczami oraz całkowite zatrzymanie moczu wymagają pomocy natychmiast. Odłożenie wizyty dlatego, że „najpierw spróbuję suplementu”, jest w tej kategorii błędem najbardziej kosztownym.
Nazwa handlowa pozostaje nazwą handlową i niczego nie zapowiada — nie rozwijamy jej ani o słowo. Z etykiety cytujemy tylko to, co neutralne: nazwę, dopisek „for men”, oznaczenie „SUPLEMENT DIETY” i liczbę kapsułek. Żaden z tych napisów nie jest dopuszczonym oświadczeniem zdrowotnym i nie traktujemy go jak obietnicy.