Dlaczego opisujemy skład, a nie działanie
Formuła ma prostą budowę. Jeden ekstrakt prowadzi — wyciąg 4:1 z liści karczocha zwyczajnego, 47,8% porcji dziennej. Za nim stoją trzy kolejne wyciągi 4:1: z owoców żurawiny wielkoowocowej (16,9%), z owoców papryki rocznej (12,7%) i z suszonego kłącza imbiru (6,4%). Tyrozyna, czyli aminokwas obecny w codziennej diecie, zajmuje 15,9%. Najmniej jest standaryzowanego ekstraktu z pieprzu czarnego: 0,16%, za to w stosunku 25:1 i z zawartością 98% piperyny. Skład zamykają błonnik jabłkowy i żelatynowa otoczka kapsułki. Wszystkie te liczby to udziały w porcji dziennej — producent nie podaje ani masy kapsułki, ani zawartości poszczególnych składników w miligramach.
Tu kończy się to, co wolno nam napisać. Unijne rozporządzenie 1924/2006 i oparty na nim rejestr dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych rozstrzygają, o którym składniku można powiedzieć, że coś w organizmie wspiera. W praktyce takie oświadczenia mają witaminy i składniki mineralne. Nutrilaben nie zawiera ani jednej witaminy i ani jednego składnika mineralnego, a żaden z wymienionych wyciągów roślinnych ani tyrozyna nie mają dopuszczonego oświadczenia. Nawet gdyby miały, obowiązuje druga zasada: oświadczenia wolno użyć dopiero wtedy, gdy porcja dostarcza istotnej ilości danego składnika, a istotną ilość liczy się z miligramów i z procentu referencyjnej wartości spożycia. Udział procentowy w porcji to zupełnie inna liczba. Dlatego piszemy, która to roślina, która jej część, w jakim stosunku wyciągu i ile jej jest w porcji — i na tym poprzestajemy.
Sprawdziliśmy też, czy poza opakowaniem ktoś podaje więcej. Strona kampanii tego produktu powtarza dokładnie te same procenty co słoik i żadnej witaminy nie wymienia. Anglojęzyczne sklepy sprzedające preparat pod nazwą Nutrilaben piszą ogólnie o „ekstraktach i witaminach”, ale nie nazywają żadnej witaminy i nie podają żadnej ilości — a listing spod kodu EAN 8059916602152 wymienia zupełnie inny zestaw roślin, między innymi guaranę, gorzką pomarańczę, macę i żeń-szeń, i zaleca trzy kapsułki dziennie zamiast dwóch. W polskim serwisie aukcyjnym ta sama nazwa chodzi jeszcze pod osobnym kodem 5906849437647. Trzy opisy dają trzy różne składy, więc żadnego z nich nie przepisujemy: publikujemy skład z kartonu, który trzymamy w ręku, a na zdjęciach tego słoika nie widać kodu kreskowego, więc nie potwierdzamy też żadnego EAN-u jako jego własnego.
Materiały reklamowe krążące wokół tego produktu idą jeszcze dalej: mówią o kilogramach, tygodniach i tempie zmian, a część z nich podpiera się nazwiskami rzekomych naukowców i przekreśloną ceną, której nikt nigdy nie pobierał. Nie powtarzamy tych treści, bo nie mamy na nie pokrycia i nikt go nie ma. Suplement diety uzupełnia codzienną dietę i nie zastępuje ani zdrowego sposobu odżywiania, ani wizyty u lekarza.