Czym są te cztery aminokwasy i dlaczego nie przypisujemy im działania
Aminokwasy dzieli się na endogenne, które organizm potrafi wytworzyć sam, i egzogenne — te musi dostać z pożywieniem, bo nie umie ich zbudować. L-lizyna, L-fenyloalanina, L-treonina i L-metionina należą do drugiej grupy i to jest definicja z żywienia, a nie obietnica producenta. Ten preparat dostarcza po 200 mg każdego z nich w porcji dziennej, czyli w dwóch kapsułkach.
Skład wzięliśmy ze strony producenta, firmy Pharmate, i sprawdziliśmy go z opakowaniem, zanim go tu wydrukowaliśmy. Na naszym zdjęciu butelki boczny panel etykiety jest drobny, ale widać w nim cztery wiersze tabeli po 200 mg oraz czytelną pozycję „l-threonine”, a niżej adres producenta zaczynający się od „…h. Makariou” — ten sam adres na Cyprze, który firma podaje w stopce swojej strony. Wykaz na etykiecie biegnie jeszcze dalej, do fragmentu „…ium salts of”, czyli do substancji pomocniczej, której nie odczytamy z fotografii i której nie zgadujemy. Dlatego pełny wykaz razem z otoczką kapsułki przeczytaj na butelce, którą dostaniesz.
Oświadczenie zdrowotne wolno w Unii Europejskiej przypisać wyłącznie konkretnemu składnikowi i tylko takiemu, który ma je w rejestrze prowadzonym na podstawie rozporządzenia 1924/2006. Żaden z tych czterech aminokwasów takiego wpisu nie ma. Wymieniamy je więc z nazwy i z gramaturą, mówimy, czym są, i na tym poprzestajemy — nie opisujemy ich działania ani wprost, ani przez sąsiedztwo zdań, ani zwrotem „wiadomo, że…”.
Dotyczy to również półki, na której ten preparat u nas stoi. Wpływ na masę ciała jest oświadczeniem zdrowotnym jak każde inne, a aminokwasy egzogenne go nie mają, więc nie napiszemy, że preparat coś w tej sprawie robi. Nie podajemy też żadnej liczby kilogramów, tempa ani terminu — przy suplemencie diety nikomu nie wolno ich obiecywać. „Ultra Slim” w nazwie jest nazwą handlową, a nie opisem działania, i nie rozwijamy jej w żadnym kierunku.
Reklamy tego preparatu krążące po polskim internecie opisują zupełnie inną formułę — z guaraną, jagodami goji i zieloną herbatą. Żadnego z tych składników nie ma ani na etykiecie, ani w wykazie producenta, więc nie przenieśliśmy stamtąd ani jednego zdania, tak samo jak nie przenieśliśmy liczb kilogramów i terminów, którymi te strony są wypełnione.