Co z tego składu wolno powiedzieć, a czego nie
Rozporządzenie (WE) nr 1924/2006 i oparty na nim rejestr dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych rozstrzygają, o którym składniku i w jakim sensie wolno cokolwiek powiedzieć. Oświadczenie przysługuje konkretnemu składnikowi, nigdy marce, i tylko wtedy, gdy porcja niesie go w znaczącej ilości. Tutaj ten warunek jest spełniony w jednym miejscu: cynku jest 10,3 mg na porcję dzienną, czyli 103% referencyjnej wartości spożycia. Dlatego cynkowi wolno przypisać to, co przypisuje mu rejestr — pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu testosteronu we krwi, w utrzymaniu prawidłowej płodności i prawidłowych funkcji rozrodczych, w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym oraz w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.
Pozostałe cztery pozycje takich zdań nie mają i nie dostaną ich od nas okrężną drogą. L-arginina to aminokwas obecny w codziennym pożywieniu bogatym w białko; w porcji dziennej jest go 362,2 mg. Pieprzyca peruwiańska, znana jako maca, to andyjskie warzywo korzeniowe, tu w wyciągu DER 10:1 w ilości 166 mg. Buzdyganek naziemny wchodzi jako wyciąg standaryzowany na 20% saponin: 100 mg wyciągu, w tym 20 mg saponin. Granatowiec to wyciąg z owocu, DER 10:1, również 100 mg. O każdym z nich można powiedzieć, czym jest i ile go jest — i na tym trzeba poprzestać.
Nazwa preparatu i trzy hasła wydrukowane na froncie pod logo są językiem marketingu producenta, a nie oświadczeniami zdrowotnymi w brzmieniu dopuszczonym w Unii Europejskiej. Nie tłumaczymy ich, nie powtarzamy i nie budujemy wokół nich opisu. Żaden składnik tego opakowania nie ma dopuszczonego oświadczenia dotyczącego erekcji, sprawności seksualnej ani rozmiaru, więc takich obietnic tu nie znajdziesz — ani wprost, ani przez sąsiedztwo zdań.
Osobno i wyraźnie: producent sam wyklucza ten preparat u osób przyjmujących leki na nadciśnienie lub cukrzycę. To jego własne zastrzeżenie z etykiety, wydrukowane obok ostrzeżeń, i traktujemy je poważnie zamiast dopisywać do niego wyjaśnienia, których producent nie podaje. Jeśli bierzesz którekolwiek z tych leków, zacznij od rozmowy z lekarzem lub farmaceutą, a nie od zamówienia.
Na koniec to, co jest tu granicą: suplement diety nie jest lekiem. Jego rola zaczyna się i kończy na uzupełnianiu codziennej diety o składnik, którego w niej brakuje. Kłopoty ze zdrowiem mężczyzn bywają objawem chorób, które rozpoznaje lekarz — i żadna kapsułka tego rozpoznania nie zastąpi ani nie jest powodem, żeby je odkładać.