Dlaczego nie podajemy składu Elesse Cream i nie obiecujemy działania
Producent nie publikuje składu Elesse Cream. Materiał, który dostajemy razem z produktem, to jedno zdjęcie frontu słoiczka: logo ze ślimakiem, nazwa „ELESSE CREAM”, napis „APPLE STEM CELLS”, angielskie określenie kategorii „Anti - aging cream” oraz pojemność „1.69 FL. OZ / 50 ml ℮”. Nie ma tam wykazu INCI, nie ma stężeń, nie ma listy substancji pomocniczych ani informacji o konserwantach.
Napis „APPLE STEM CELLS” to wyrażenie producenta z frontu opakowania, a nie wykaz składników. Nie mówi, jaki to surowiec w nomenklaturze INCI, w jakiej postaci został użyty ani w jakim stężeniu. Jedno hasło z etykiety nie jest składem, dlatego lista składników na tej stronie jest pusta i pozostanie pusta do czasu, aż producent opublikuje pełne INCI. W sieci krąży pod tą nazwą kilka różnych zestawień składników, każde na stronie z wymyślonymi opiniami — trzy sprzeczne wersje to nie potwierdzenie, tylko trzy domysły.
Kosmetyku nie obejmuje unijny rejestr oświadczeń zdrowotnych dla żywności. Obowiązuje go rozporządzenie 1223/2009 oraz rozporządzenie 655/2013, które ustala wspólne kryteria dla oświadczeń: każde twierdzenie o działaniu musi być poparte dowodami, a producent takich dowodów nie dostarczył. Dlatego angielskiego określenia kategorii z etykiety nie tłumaczymy na obietnicę — nie piszemy o zmarszczkach, o wieku skóry ani o tym, po jakim czasie miałoby się cokolwiek wydarzyć.
Zostaje to, co da się sprawdzić i opisać uczciwie: forma preparatu, sposób nanoszenia i to, że krem rozprowadza się na skórze cienką warstwą, aż się wchłonie. Kosmetyk działa na powierzchni skóry, nie jest lekiem i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani leczenia.