Dlaczego z czterech składników tylko jeden dostaje tutaj zdanie o działaniu
Unijne rozporządzenie 1924/2006 i oparty na nim rejestr dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych rozstrzygają, komu wolno przypisać działanie. Jest przy tym drugi warunek, o którym reklamy tej kategorii milczą: oświadczenia wolno użyć dopiero wtedy, gdy porcja niesie znaczącą ilość składnika, czyli co najmniej 15% referencyjnej wartości spożycia. W DiaFlex Forte oba warunki spełnia jedna pozycja — chrom. Ma wpis w rejestrze, a producent podał jego zawartość: 190 µg w dwóch tabletkach, 475% RWS. Dlatego zdania „chrom pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi” oraz „chrom przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu makroskładników odżywczych” padają na tej stronie w brzmieniu rejestru i odnoszą się do pierwiastka.
Warto od razu powiedzieć, co ta liczba znaczy w drugą stronę. 475% referencyjnej wartości spożycia to blisko pięciokrotność ilości, którą uznano za odniesienie dla dorosłego, a nagłówek tabeli mówi wyraźnie o porcji maksymalnej, nie o porcji startowej ani o takiej, którą można podnieść. Jeżeli bierzesz już preparat z chromem, policz obie porcje razem, zanim dołożysz trzecią.
Cynamon cejloński, gorzki melon i banaba dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego nie mają — ani osobno, ani razem. Dlatego piszemy o nich wyłącznie to, co da się sprawdzić na opakowaniu: która to roślina, która jej część, jaki stosunek ekstrakcji albo na co wyciąg jest standaryzowany i ile go przypada na dwie tabletki. Nie ustawiamy ich też w sąsiedztwie zdania o chromie po to, żeby czytelnik dopisał sobie wniosek, którego my postawić nie możemy.
Front pudełka i etykieta butelki niosą po angielsku kilka haseł sprzedażowych oraz jedno zdanie ujęte przez producenta w cudzysłów, przypisujące działanie dwóm wyciągom roślinnym. Żadne z nich nie ma oparcia w rejestrze oświadczeń, a dwa dotykają wprost choroby. Z opakowania cytujemy więc tylko część neutralną — „Food Supplement” i „20 Tablets” — mówimy, że te hasła na kartoniku są, i ani ich nie tłumaczymy, ani nie powtarzamy jako własnych. Kupujący zobaczy je na zdjęciu i ma prawo wiedzieć, dlaczego nie znajdzie ich w naszym opisie.
Skład i tabelę odczytaliśmy z panelu informacyjnego opakowania, na fotografiach tego samego, dwudziestotabletkowego pudełka z materiałów producenta. Panel jest w całości po angielsku, a jedyny przypis pod tabelą wydrukowano po włosku: „VNR = valori nutritivi di riferimento”. To znaczy, że kartonik pochodzi z jednego, ogólnoeuropejskiego nakładu, a polskiej wersji etykiety na nim nie ma. Wykaz poniżej jest naszym tłumaczeniem, wiersz po wierszu, w kolejności z opakowania; oryginalne brzmienie zostawiliśmy obok, żeby dało się je porównać z tym, co przyjdzie w paczce.
Jeszcze jedna uwaga dla tych, którzy sprawdzają skład w wyszukiwarce. Nazwa „DiaFlex Forte” jest w internecie zajęta kilka razy: pod tym samym szyldem sprzedaje się w Stanach Zjednoczonych preparaty w 60 kapsułkach o zupełnie innych formułach, a polskie i włoskie strony reklamowe dopisują temu produktowi składniki, których na kartoniku nie ma — gymnemę, berberynę, ostropest, magnez czy witaminy z grupy B. Na opakowaniu, które opisujemy, jest pięć pozycji czynnych i cztery techniczne, i tyle. Jeżeli trafiłeś tutaj z opisem berberyny, dotyczył on innego produktu.
DiaFlex Forte jest suplementem diety, czyli środkiem spożywczym uzupełniającym normalną dietę. Nie zastępuje terapii ani preparatów przepisanych przez lekarza i nie jest powodem, żeby cokolwiek w nich zmieniać. Jeżeli prowadzisz dzienniczek pomiarów albo jesteś pod opieką poradni, powiedz o nowym suplemencie przed pierwszą tabletką, a nie po dziesięciu dniach.