Nazwa produktu, zdanie z etykiety i to, czego żadne z nich nie znaczy
Najpierw granica prawna, bo w tej kategorii jest ważniejsza niż cokolwiek innego na stronie. Parazytoza, czyli zarażenie pasożytami, jest chorobą. Rozpoznaje ją lekarz — na podstawie badania kału, czasem badania krwi — i prowadzi postępowanie lekami przeciwpasożytniczymi dobranymi do konkretnego gatunku. Suplement diety nie usuwa pasożytów, nie „oczyszcza organizmu z pasożytów”, nie niszczy jaj ani larw i nie zastępuje ani diagnostyki, ani przepisanego postępowania. Jeśli masz powód podejrzewać zarażenie, idziesz z tym do lekarza, a nie do sklepu.
Teraz nazwa. „Desparazil” brzmi jak odrobaczanie i jest tak zbudowana celowo — hiszpańskie „desparasitar” znaczy właśnie odrobaczyć. To jednak nazwa handlowa, znak towarowy, a nie opis działania, i nie wolno jej tak czytać. W unijnym rejestrze oświadczeń zdrowotnych prowadzonym na podstawie rozporządzenia 1924/2006 nie ma ani jednego dopuszczonego oświadczenia przeciwpasożytniczego — dla żadnej rośliny. Nie ma go piołun, nie mają goździki, nie ma orzech czarny i nie ma żadna z czterech roślin z tego składu. Nazwa produktu nie tworzy oświadczenia, którego rejestr nie zna.
Na przodzie butelki producent drukuje własne zdanie: „Babka jajowata pomaga utrzymać zdrowe jelita i ułatwia pasaż jelitowy”. Cytujemy je raz, bo widać je na zdjęciu opakowania i udawanie, że go tam nie ma, byłoby zatajaniem — ale to sformułowanie producenta, nie oświadczenie z rejestru, i nie powtarzamy go jako własnego. Powód jest arytmetyczny i każdy może go sprawdzić. Dopuszczone oświadczenia o przyspieszeniu pasażu jelitowego rejestr przypisuje zupełnie innym substancjom — laktulozie przy 10 g w porcji i błonnikowi z otrąb pszennych przy co najmniej 10 g dziennie — i każde z nich jest uzależnione od ilości liczonej w gramach. Porcja dzienna Desparazilu to 0,3 g surowców roślinnych łącznie, z czego na babkę jajowatą przypada 0,1 g. Sama babka jajowata własnego wpisu w rejestrze zresztą nie ma.
Co więc naprawdę jest w tej kapsułce, powiedziane wprost: dwa surowce z rodzaju babka, czyli sproszkowana łuska nasienna babki jajowatej i sproszkowane nasiona babki płesznika, oraz dwa zioła znane z tradycyjnego zielarstwa — czystek szary i rzepik pospolity. Do tego sproszkowana celuloza jako wypełniacz i żelatynowa otoczka. Nie ma tu ani jednej witaminy i ani jednego składnika mineralnego, a to właśnie one bywają jedynym miejscem, w którym wolno przytoczyć oświadczenie z rejestru. Skoro ich nie ma, na tej stronie nie ma też żadnego oświadczenia zdrowotnego — nazywamy każdą roślinę po imieniu, podajemy jej ilość i na tym kończymy.